Konsole do gier na kres sprzeczki

Konsole do gier – niby zwykła rzecz: plastikowe pudełko z elektryką w środku. Kto by pomyślał, że to urządzenie może rozbudzić w mężczyźnie tak duże emocje?! A wszystko zaczęło się tak…

Tego dnia praca wymęczyła mnie do granic możliwości. Szef wszystko chciał na wczoraj. Na dodatek moja koleżanka poszła na urlop i część jej obowiązków spadła na mnie. Kiedy wróciłam do domu i zastałam swojego męża, grającego z kolegami w pokera, dostałam furii. To ja tu się męczę, pracuję na nadgodziny, a on urządza sobie spotkania towarzyskie w naszym mieszkaniu? Wszędzie bałagan, obiadu nie ma, lodówka pusta. Mógłby się ruszyć i coś pożytecznego zrobić! On nie zrobił nic. Ja za to zrobiłam… jemu awanturę… przy kolegach. To był błąd. Przez tydzień się na mnie boczył i… wcale mu się nie dziwię. Spadł jego autorytet w towarzystwie. Nikt go nie chciał odwiedzać. Zrozumiałam swój błąd i postanowiłam mu to zrekompensować. Wybrałam się do sklepu, by obejrzeć konsole do gier. Wiem, że zawsze o tym marzył. Nawał innych wydatków kazał mu zapomnieć o marzeniach. Tego dnia czas na konsole do gier jednak nadszedł.

Gry Nintendo Wii, gry PlayStation Portable, gry PlayStation3 – ale o co chodzi?!

Moja wycieczka po sklepie zaczęła się od przejrzenia działu z kobiecymi akcesoriami komputerowymi. Kto by pomyślał, że ktoś stworzy takie cacka tylko dla kobiet. Musiałam się jednak powstrzymać przed kupnem. W końcu to był dzień, gdy konsole do gier miały rządzić! Przeszłam na dział Konsole do gier i nie wiedziałam za co się złapać. Na szczęście bardzo szybko na horyzoncie pojawił się sprzedawca. Okazało się, że to mój dawny kolega sprzed lat. Kiedyś bardzo zabiegał o moje względy. Poczułam się nieswojo… No ale, jak mus, to mus. Konsole do gier nie wybiorą się same. Sprawę szybko załatwiliśmy. Zbyszek polecił mi sprawdzony model. Nawet dość tani, więc byłam bardzo zadowolona. Okazało się jednak, że na tym nie koniec. Zbyszek bardzo dbał o jakość swojej obsługi. Zaprowadził mnie więc na dział z grami. Gdy mym oczom ukazały się rzędy półek zatytułowane: Gry Nintendo Wii, Gry PlayStation Portable, Gry PlayStation, Gry PlayStation2, Gry PlayStation3 itd., zwątpiłam. Zaczęłam pomrukiwać coś o głodnym kocie, palącym się żelazku… Zbyszek był jednak nieugięty. Pomimo moich oporów zaciągnął mnie do półek: Gry PlayStation Portable i Gry PlayStation3.

Gry PlayStation Portable, gry PlayStation3 – istne szaleństwo

Zbyszek nigdy nie potrafił ukrywać emocji. Zawsze, gdy podchodził do mnie w szkole, czerwienił się jak burak. Tym razem falę wrażeń wzbudziły u niego gry PlayStation Portable i gry PlayStation3. Emocjonował się nimi, jak siedmiolatek! Nie mogłam mu tego zrobić. Wysłuchałam całej tyrady na temat tego, jak wspaniałe są gry PlayStation Portable, jak niewiarygodne rzeczy można zdziałać, grając w gry PlayStation3… Nigdy nie potrafiłam być asertywna. Z drugiej jednak strony – jemu też się coś od życia należy. Pewnie nie wszyscy klienci są dla niego mili. Ja postanowiłam, że będę. Nie oznaczało to jednak, że od razu rzucę się na gry PlayStation Portable lub gry PlayStation3. Powiedziałam, że się zastanowię.

Gry Nintendo Wii – nieoczekiwany zwrot akcji

Gdy miałam już wychodzić, Zbyszek chwycił mnie za rękę i krzyknął: Jeszcze gry Nintendo Wii! Zaciągnięta do półki z tymi cudami zaczęłam od niechcenia oglądać opakowania. Nie wiedziałam o co chodzi. Na okładkach ukazane były dziwne zdjęcia. Spytałam na czym polegają gry Nintendo Wii. Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam! Zbyszek zaprowadził mnie do pokoju gier. Można było tam testować wybrane gry. Nikt by się tego nie spodziewał! Po prostu nikt! Gry Nintendo Wii mnie urzekły! Nikt dłużej nie musiał mnie przekonywać! Kupiłam zestaw.

Mąż był zachwycony! W niepamięć poszły wszystkie sprzeczki. Odtąd konsole do gier zostały oswojone przez całą moją rodzinę. W domu niepodzielnie zapanowały gry Nintendo Wii. Wraz z mężem prześcigamy się kto pierwszy zasiądzie w weekend do gry. Zapewniam was, że konsole do gier i gry na nich zbliżają…

Gdzie zamieszczać ogłoszenia motoryzacyjne

W świecie motoryzacji ciągle mamy do czynienia z czymś nowym. Mimo, że w tej chwili obserwuje się nieznaczny spadek sprzedaży, to jednak cały czas będą osoby zainteresowane kupnem auta. Bardzo często szukają odpowiedniej okazji. Z tego też powodu odwiedzają liczne komisy i salony samochodowe. Nie zapominają także przeglądać ogłoszenia motoryzacyjne . Właściwie to każdy nowy dzień rozpoczynają od studiowania ogłoszeń. Internet jest pełen stron poświęconych motoryzacji. Jedynie wystarczy wpisać w wyszukiwarkę odpowiednie hasło i już mamy to co chcemy. Gratka to jeden z największych bezpłatnych portali internetowych. Warto jest tu zamieścić swoje ogłoszenie, ponieważ cieszy się on dużą popularnością. Ja jednak zainteresowałam się inną stroną, którą pragnę polecić każdemu. Jest to strona poświęcona tylko i wyłącznie motoryzacji. Możemy tutaj zamieścić własne ogłoszenia motoryzacyjne , jak również zapoznać się z ofertami innych ogłoszeniodawców. Strona jest bardzo przejrzysta, ogłoszenia jest dodać bardzo łatwo, jak również nie powinniśmy mieć kłopotów ze znalezieniem interesującej oferty. Dodatkowo uzyskamy tu ciekawe informacje związane z motoryzacją.

Giełda w Internecie

Samochody, czy te stare, czy też nowe zawsze będą się cieszyły zainteresowaniem wielu osób. Dzisiejszy świat stawia przed wieloma z nas wymóg posiadania auta. Mając samochód wiele spraw możemy załatwić o wiele szybciej. Kiedyś jedynym miejscem, w którym można było kupić samochód była gielda samochodowa, dostępna przeważnie w niedzielę. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej, rozwój techniki i Internetu przyczynił się do przeniesienia sprzedaży w dużej części właśnie do Internetu. Dzisiejsza gielda internetowa jest czynna praktycznie 24 godziny na dobę. Działa na zasadzie dodawania i przeglądania ogłoszeń. Dla klientów dostępne są także inne opcje. Często działa poradnictwo w zakresie uzyskania kredytu na samochód. Dla tych klientów, którzy nie mają zbytnio czasu na codzienne odwiedziny zostały przygotowane specjalne powiadamiania o wszelkich zmianach i nowościach. Na stronach są przygotowane prawdziwe aukcje, gdzie znajdują się informacje na temat sprzedawanych aut. Przeważnie na pierwszej stronie przedstawione są najnowsze i najlepsze propozycje.

Giełda samochodów osobowych.

     Mam zaszczyt zaprosić Państwa na nową internetową giełdę motoryzacyjną www.gielda-motoryzacyjna.com.pl Dlaczego warto ją odwiedzić? , a warto choćby tylko z uwagi na fakt możliwości wystawienia darmowegoogłoszenia Oczywiście to nie wszystkie zalety. Gielda -motoryzacyjna.com.pl to nowoczesny serwis, w pełni zautomatyzowany. Darmowa rejestracja zajmuję parę chwil, w zamian otrzymujesz własne konto z panelem zarządzania dzięki któremu możesz łatwo dodawać, przedłużać, usuwać ogłoszenia Dla wszystkich wymagających osób istnieje możliwość skorzystania z płatnych dodatkowych form reklamy, za które zapłacisz nie wychodząc dzięki zintegrowanemu systemowi płatności Dot Pay. Dla firm zajmujące się branżą sprzedaży samochodów osobowych mam specjalną najlepszą obecnie na rynku ofertę założenia „firmowej wizytówki”. Wizytówka taka to w zasadzie pełnowartościowa strona internetowa na której będą dostępne tylko i wyłącznie twoje ogłoszenia wystawione na gielda-motoryzacyjna.com.pl. Do strony tej otrzymujecie Państwo swój własny adres internetowy który możecie polecać klientom w swych salonach. Co najważniejsze wizytówkę taką można testować przez 30 dni całkowicie darmowo, a jej atrakcyjna cena 49zł brutto jest cenną jednorazową . Osoby poszukujące samochodu mają natomiast dostęp do wyszukiwarki, która szybko sprawdzi zasoby giełdy pod kątem wybranych kryterium, a następnie wyświetli samochody dostępne w bazie które Cię interesują. Przeglądanie bazy ogłoszeń jest całkowicie darmowe i nie wymaga nawet rejestracji. Jeszcze raz serdecznie namawiam do sprawdzenia i przetestowania mojej giełdy motoryzacyjnej.

Jak otworzyć sklep internetowy

Zapraszamy na nasze strony internetowe, gdzie dostaniesz pełną wiedzę nie tylko jak otworzyć sklep internetowy ale również jak poprawnie go wypromować. Oprogramowanie sklepu internetowego cechuje wysoka funkcjonalność i sporymi możliwościami ma możliwośćsz wypróbować nie płacąc przez 30 dni!

Zapraszamy na stronę web platformy sprzedażowej. Poprzez usługi SHOP-IT.PL już dziś każdy może mieć własny sklep internetowy . Dlaczego warto? Gdyż SHOP-IT to sklep pozwalają nacy wszelkie funkcje programu dedykowanego w cenie niższej od ceny serwera wysokiej jakości. Wynajem sklepu internetowego pozwala na oszczędność kosztów i czasu poświecanego na utrzymanie i opiekowanbie się warstwą programową swojego sklepu internetowego.

Absolwent zdrowia publicznego na rynku pracy

Jeśli ktoś podjął decyzję o studiowaniu Zdrowia Publicznego bez przekonania lub z braku innej alternatywy, to najprawdopodobniej nie będzie dobrym specjalistą w zakresie zdrowia. Często nasuwało mi się pytanie jak w przerwie miedzy zajęciami można lecieć na papierosa, a potem z „fascynacją i zainteresowaniem” słuchać wykładów z profilaktyki i promocji zdrowego stylu życia. Co gorsza, chcieć być potem wiarygodnym specjalistą i uczyć innych jak dbać o zdrowie. Uważam, że studiując nauki o zdrowiu trzeba nimi żyć i czuć to, co się chce robić i co się chce przekazać innym. Osobom bez przekonania odradzam ten kierunek, z pracą nie jest łatwo i trzeba mieć wielką siłę przebicia oraz dużo samozaparcia by odnaleźć się na krętych drogach rynku pracy… 

Absolwent Zdrowia Publicznego nie ma łatwo. Nie miał już podczas studiów, gdzie był traktowany jak piąte kolo u wozu (temat na inny artykuł, ale każdy student ZP już zapewne wie o co chodzi) i podobnie jest na rynku pracy. Mało kto wie o kierunku ZP, a ci, którzy już go znają i tak mało o nim wiedzą. Niejeden absolwent, pewnie przyzna mi rację, że jedno z „ulubionych” pytań, jakie często słyszał podczas studiowania było: „Co ty będziesz po tym robił?” I tu student sam powątpiewał i gubił się w natłoku myśli o swoją przyszłość…

Ci, którzy jednak się nie zgubili – walczyli dalej i próbowali znaleźć pracę w sektorze zdrowia, z różnymi skutkami.

Prawda jest taka, że można znaleźć pracę po ZP i to taką, która przynosi satysfakcję i zadowolenie. Studia są interesujące i zahaczają o szeroki zakres programów i dyscyplin naukowych. Większość studentów jest z nich zadowolona i deklaruje chęć podjęcia pracy w zawodzie. Przyczyn, że tak się nie dzieje jest wiele, postaram się wymienić te najważniejsze:

1) ZP to stosunkowo nowy kierunek studiów, same uczelnie „eksperymentują”, metodą prób i błędów zapychają luki w programach, nieprzydatnymi nikomu zajęciami. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie wykorzystują one możliwości studenta. Przedmioty często się powielają, a nie skupiają na najważniejszym, a już w małym stopniu na praktycznych umiejętnościach przyszłych liderów zdrowia. Student ZP obudzony w środku nocy bezbłędnie wyrecytuje definicje „zdrowia” we wszystkich jego kolokacjach, teoriach i odmianach, a ma spory problem z napisaniem programu zdrowotnego czy biznes planu dla placówki medycznej. Ma się niestety wrażenie, że część wykładowców nie wie, co chce przekazać studentom i znalazła się tam przypadkowo (kolejne zapchanie dziury? tym razem wykładowcą?)Studentów uczy się suchych informacji o nikotynizmie, alkoholizmie, otyłości itp., natomiast bardzo mało o metodach ich zwalczania czy samej profilaktyce. Mało tego, nie widzi się problemu, że po raz setny powtarza się to samo. I student sucha  raz enty tematów o nikotynizmie, alkoholizmie, otyłości i tak w kółko… Studenci jednak chcą rzetelnych i wiarygodnych informacji, które przydadzą się w dalszej pracy, chcą namacalnych umiejętności, które mogliby wcielić w życie. Suche fakty bez odzwierciedlenia w rzeczywistości nie robią na nich wrażenia, a niestety takich jest sporo. Stąd często nieodparte wrażenie studentów, że nie są odpowiednio przygotowani do przyszłej pracy. Według unijnego projektu Leonardo da Vinci „Poprawa zatrudnienia wśród absolwentów zdrowia publicznego” wynika, że istnieje rozbieżność miedzy umiejętnościami, jakie absolwenci uzyskują po ukończeniu studiów, a jakie są poszukiwane na rynkach pracy. Z kolei w artykule „Rozwój kompetencji przywódczych w zdrowiu publicznym”, który ukazał się w „American Journal of Public Health” możemy przeczytać, że niewystarczająco dużo uwagi poświęca się na przygotowanie liderów w sektorze zdrowia publicznego, w odniesieniu do skomplikowanych potrzeb i wyzwań, jakie niesie za sobą rynek pracy i nieuchronne zmiany.

2)Druga sprawa-Polska raczkuje, albo nawet zaczyna raczkować w zagadnieniach profilaktyki, dlatego ZP traktowane jest po macoszemu. Wydaje się również, że nie mamy dobrych sposobów jak się za to zabrać. Pytanie czy kwestią jest tylko brak pieniędzy, czy także wykwalifikowanej kadry?

3) Innym problemem związanym z zatrudnieniem absolwentów ZP jest kwestia wiedzy i świadomości potencjalnych pracodawców dotyczących umiejętności kwalifikacji takiego absolwenta, przybliżonej chociażby znajomości programu nauczania oraz świadomości własnych wymagań i oczekiwań stosunku do takiej osoby.

Czynniki te na pewno przyczyniają się do niskiego zatrudnienia wśród absolwentów ZP, jednak moją intencją jest wskazać miejsca ewentualnego ich zatrudnienia. Jeszcze ktoś pomyśli, że artykuł ten trąca zbytnim pesymizmem i anty-promocją ZP, a tak nie jest.

Otóż jest kilka interesujących opcji pracy dla absolwentów ZP:

-w zakładach opieki zdrowotnej

Przede wszystkim wśród świadczeniodawców rozpatrywanych, jako potencjalni pracodawcy dla absolwentów ZP należy w szczególności wyróżnić: placówki ambulatoryjnej opieki zdrowotnej, praktyki lekarskie, szpitale, oddziały dzienne, hospicja, zakłady psychiatryczne, zakłady przeciwgruźlicze, sanatoria rehabilitacyjne, placówki lecznictwa uzdrowiskowego, zakłady opiekuńczo-lecznicze, stacje i punkty krwiodawstwa, placówki pomocy doraźnej, zakłady pomocy społecznej, prywatne kliniki, centra zdrowia i urody. Placówki te mogą stanowić dla absolwentów zdrowia publicznego różnorodne rodzaje i formy zatrudnienia, począwszy od stanowisk zarządzających(w administracji, zarządzaniu) poprzez promocję zdrowia(zdrowego żywienia, stylu życia).

- w sektorze edukacyjnym

Miejscem, gdzie absolwent zdrowia publicznego mógłby wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności są np. szkoły promujące zdrowie, szkoły medyczne, szkolnictwo specjalne, świetlice socjoterapeutyczne oraz każda instytucja, w której istnieje potrzeba zatrudnienia koordynatora lub konsultanta ds. promocji zdrowia i szkolnej edukacji zdrowotnej. To ciekawa opcja dla studentów lubiących dzieci i wiążących swoją przyszłość z placówkami oświatowymi. Niezbędne są uprawnienia pedagogiczne, które na części kierunków są gwarantowane w ramach zajęć dodatkowych.

- administracja rządowa i samorządowa

Pracy można szukać w Urzędach Wojewódzkich, Urzędach Miasta i Gminy w Działach Oświaty Zdrowotnej i Zdrowia, Regionalnych Ośrodkach lub Centrach Zdrowia Publicznego w NFZ.W ramach rządu, najbardziej aktywnym w realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego jest Ministerstwo Zdrowia. W ramach administracji rządowej cele te są realizowane przez różnego rodzaju komórki organizacyjne, m.in. Departament Zdrowia Publicznego, Departament Organizacji Ochrony Zdrowia, Departament Ubezpieczeń Zdrowotnych, które są potencjalnym miejscem dla absolwenta ZP. Praca rewelacyjnie łączy zagadnienia teoretyczne z praktyką. Ciekawa opcja dla absolwentów wiążących swą przyszłość z pracą w biurze i na stanowiskach urzędniczych.

- Państwowa Inspekcja Sanitarna

Ciekawa opcja dla studentów interesujących się zagadnieniami z epidemiologii, bezpieczeństwa i higieny pracy, środowiska czy procesów nauczania.. W Inspekcji Sanitarnej są różne oddziały, mi.in. promocji zdrowia, dział higieny komunalnej, żywienia, epidemiologii, transportu, higieny szkolnej. Absolwent pozna znajomość przepisów prawa sanitarnego oraz ich właściwą interpretację, podstawową znajomość chorób zakaźnych, sposobów ich zwalczania i zapobiegania, bardzo dobrą znajomość kompetencji wszystkich organów współpracujących z PIS, oraz umiejętność obiektywnej oceny ryzyka chorobotwórczego. 

-branża farmaceutyczna

Praca w firmie farmaceutycznej to nie praca dla każdego człowieka. Tak, więc stosunkowo wysokie wynagrodzenie w jakiś sposób łagodzi koszty emocjonalne, które ponosi się w tej pracy. Absolwenci zdrowia mogą w tej branży znaleźć dla siebie ciekawe miejsca zatrudnienia. Czy to w oddziałach promocji zdrowia przy tworzeniu programów edukacyjnych, np. przeciwdziałania rakowi szyjki macicy, warsztaty szkoleniowe z pierwszej pomocy, profilaktyki wirusowych zapaleń wątroby, profilaktyki malarii itp. jak i również na stanowiskach przedstawicieli medycznych, ale i nie tylko. W firmach tych stosuje się drogę awansu wewnętrznego, to znaczy, że należy zaczynać od „zwykłego” stanowiska, a dopiero przy sprzyjających okolicznościach i posiadaniu określonych kompetencji, starać się o wyższe stanowisko.

Pracodawcy z branży farmaceutycznej wymagają – biorąc pod uwagę stanowisko przedstawiciela medycznego – wysokiej komunikatywności. Poszukują osoby, która potrafi nawiązywać i podtrzymywać kontakty, rozwiązywać konflikty, dzielić się wiedzą i doświadczeniem, jest zdyscyplinowana, umie pracować w niesprzyjających okolicznościach, radzić sobie ze stresem i zdenerwowaniem. Oprócz wyżej wymienionych cech i umiejętności przyszły pracownik firmy farmaceutycznej powinien być dyspozycyjny, umieć planować pracę zespołu, budowę i realizację programu oraz posiadać wysoką motywację do działania. 

Pomoc społeczna

Absolwenci ZP mogą również znaleźć zatrudnienie w instytucjach pomocy społecznej na stanowiskach tj. pracownik działu organizacyjnego MOPS, PCPR, pracownik działu pomocy społecznej osobom starszymi i niepełnosprawnym, pracownik działu rehabilitacji zawodowej i społecznej, pracownik domów pomocy społecznej, ośrodków wsparcia rodziny, placówek opiekuńczo-wychowawczych. Na stanowiskach tego typu świetnie odnajdą się osoby z łatwością nawiązywania kontaktów, rozwiązywania konfliktów oraz osoby skuteczne komunikując się, kreatywne i samozdyscyplinowane.

Poza tym, co mogę jeszcze dodać, absolwentów ZP szczerze zachęcam do uczenia się języków obcych. Między innymi w Wielkiej Brytanii, czy Holandii jest duże zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie i studenci tych kierunków bez problemu znajdują satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę. Kierunek ten jest poważany i ceniony zagranicą. Osoby, które znają język angielski, zachęcam do spróbowania swoich sił za granicą. W trakcie rozwoju naszego portalu chcemy się również skupić na ofertach pracy dla studentów kierunków medycznych.

Według mnie warto również zainwestować w siebie i połączyć studia z innym wykształceniem medycznym lub zapisać się na studia podyplomowe o podobnym profilu, stanowczo zwiększa to szanse zatrudnienia w służbie zdrowia.

Podsumowując, znalezienie pracy w sektorze zdrowia jest determinowane przez wiele czynników: wiedza na temat sektora zdrowia publicznego m.in. z zakresu promocji zdrowia oraz zarządzania, silne poczucie zaangażowania oraz rozumienie i umiejętność poszukiwania informacji na temat stanu zdrowia publicznego na pewno są jedną z decydujących spraw. Nie muszę chyba wspominać, że bez względu na fakt, o jaką pracę absolwent ZP będzie się starał, bez względu na stanowisko, firmę czy instytucję – pracodawcy najbardziej cenią sobie osoby: pracowite, dobrze zorganizowane, szybko reagujące na zmiany – elastyczne, umiejące sobie radzić ze stresem, mające inicjatywę, wysoką motywacją do pracy, mobilne oraz te, które cechuje wysoka kultura osobista. Bardzo ważną rolę odgrywa doświadczenie zawodowe, którym może być np. wolontariat, do czego szczerze zachęcam. Po studiach start jest znacznie łatwiejszy, a w CV mile widziana jest praca wolontarystyczna.

Mam jednak nadzieję, że z czasem i w Polsce otworzą się dla absolwentów ZP nowsze i ciekawsze perspektywy pracy, że będzie zapotrzebowanie na specjalistów tego kierunku i sami będą poszukiwani przez pracodawców. Optymistycznie to chyba zabrzmi, jeśli napiszę, że w przyszłości na skutek oddziaływania środowiska związanego ze ZP i propagowaniu/promowaniu absolwentów ZP szanse na zatrudnienie i „otworzenie się” dla nich możliwości wyboru różnych ścieżek kariery, będą rosły. Być może z czasem absolwenci ZP doczekają się również ustawy o zawodzie i kwalifikacjach pracowników zdrowia publicznego. Także życzę powodzenia i wytrwałości w poszukiwaniu pracy, która da wiele satysfakcji, a wiedza zdobyta podczas studiów, zostanie wykorzystana w pomocy innym ludziom.

Z nadzieją w przyszłość!

Witaminy – na talerzu, czy w kapsułkach?

Nazwa „witaminy” pochodzi od łacińskiego słowa „Vita”, co znaczy życie. Stąd już stwierdzić można, że witaminy są podstawą dla zachowania prawidłowego rozwoju organizmu i utrzymania pełni zdrowia.

Witaminy są substancjami organicznymi biorącymi udział we wszystkich podstawowych procesach organizmu warunkujących życie i funkcjonowanie. Organizm czerpie witaminy przede wszystkim z pożywienia, ale także z dostępnych suplementów. Który sposób jest lepszy? Z pewnością suplementacja jest metodą szybszą i łatwiejszą jednak warto pokusić się o to, aby w naturalny sposób dostarczać do organizmu wszelkie potrzebne składniki.

Organizm ludzki potrafi wytworzyć tylko trzy witaminy, są nimi witamina D, H i K oraz pozostałe, ale w bardzo minimalnych ilościach, resztę musimy dostarczyć w postaci pokarmów.

Istnieje wyraźny związek pomiędzy niedostatkiem witamin a występowaniem chorób, np.: nowotworami, chorobami serca i naczyń krwionośnych, osteoporozą. Jak wykazały badania w Amerykańskim Narodowym Instytucie Chorób Nowotworowych, którym poddało się 30 tysięcy osób – systematyczne zażywanie określonych dawek beta karotenu, witaminy E oraz selenu w sposób istotny przyczynia się do zmniejszenia zapadalności na choroby nowotworowe. Warto, zatem uzupełniać wybrane witaminy i biopierwiastki, by ochronić się przed chorobą nowotworową.

Ludzie często pytają o to, czy trzeba uzupełniać witaminy skoro spożywają je w pożywieniu. Czy wystarczy zatem zdrowo się odżywiać? Teoretycznie tak, przy stosowaniu zróżnicowanej diety suplementacja witamin wydaje się zbędna. Jednak ilu z nas z przysłowiową ręką na sercu potrafi bijąc się w pierś zapewnić, iż jego sposób odżywiania jest kompletny w każdym calu? Pewnie niewielu.

Prawda jest taka, że choćbyśmy nie wiem jak się starali, to i tak przytrafi się nam „gubienie” witamin, zwłaszcza A, B1 i C. Wynika to po prostu ze złego przygotowania posiłków, czyli ze złej obróbki pokarmu. Zbyt długie przetrzymywanie pokarmu w wodzie, gotowanie warzyw w wodzie, to tylko niektóre przyczyny utraty cennych witamin w wyniku gotowania. Niektórym procesom nie jesteśmy w stanie zapobiec, jak na przykład przetwarzaniu ziarna do przygotowania białego chleba. Tak podany produkt w postaci gotowej do spożycia staje się ubogim odżywczo, wręcz nie potrzebnym organizmowi. Kolejna spraw to ta, że brakuje nam elementarnej wiedzy odnośnie tego, które witaminy rozpuszczają się w wodzie, a którym potrzebne są do tego tłuszcze. To bardzo istotna wiedza, która z pewnością przyda się do przygotowania sałatek, surówek, czy gotowanych na parze warzyw.

Istotna kwestia także to ta, iż nasz organizm może znajdować się w najróżniejszej kondycji. Także po wyczerpujących chorobach, przy chorobach przewodu pokarmowego, w starszym wieku, czy podczas stosowania kolejnej cud diety poziom witamin w organizmie gwałtownie spada, co może doprowadzić do anemii.

Wnioski stają się oczywiste – przy niedoskonałej, niepełnej diecie lub po przebytej chorobie suplementacja witamin i składników odżywczych staje się konieczna.

Pamiętajmy o tym, aby zawsze zasięgać opinii lekarza zanim sięgniemy po kapsułki witaminowe.

Przypomnienie:

Witaminy rozpuszczalne w wodzie to: B, C, P

Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach to: A, D, E i K.

Wiosna….ach to ty! Czyli o przesileniu wiosennym.

Wiosna tuż, tuż…Przyroda budzi się do życia, dni stają się coraz dłuższe i bardziej słoneczne, wszystko zaczyna się zielenić, a co się dzieje z nami? Im bardziej wszystko budzi się do życia, tym bardziej my padamy ze zmęczenia, jesteśmy bardziej podatni na infekcje, odczuwamy znużenie pomimo długiego snu, niechęć, poczucie rezygnacji, i ze zgrozą myślimy, że trzeba iść do pracy. Ponadto ogarnia nas apatia i tracimy apetyt. Na szczęście objawy te nie świadczą o żadnej poważnej chorobie, a o tzw. przesileniu wiosennym.

Ci ,którzy jednak odczuwają negatywne skutki przesilenia wiosennego, wiedzą że jest bardzo uporczywe. Sprawia, że trudno nam się skoncentrować, pracować, wszystkie obowiązki stają się dwa razy trudniejsze. Czyż nie?
Przesilenie wiosenne dopada, niestety, większość z nas, na szczęście jest stanem przejściowym i u większości osób szybko mija( trwa około 2-4 tygodni). W sytuacji, gdy utrzymuje się dłużej, nasila się lub gdy typowe dla niego objawy pojawiają się regularnie prawie każdego roku, należy zwrócić na to uwagę i skonsultować swój stan z lekarzem psychiatrą. Może to  bowiem świadczyć o depresji.
 
Do jego najczęstszych objawów przesilenia wiosennego zaliczamy:
- ogólne poczucie zmęczenia, znużenie i apatię,
- niechęć do podejmowania aktywności fizycznej i umysłowej,
- trudności w koncentracji (kłopoty ze skupieniem się na pracy czy nauce),
- nadmierną senność lub przeciwnie, trudności z zasypianiem,
- obniżoną odporność organizmu, a w związku z nią podatność na infekcje,
- bóle głowy,
- odczuwanie niewielkich wzrostów temperatury jako dużo wyższych,
- odczuwanie nieusprawiedliwionej niechęci wobec innych ludzi.,
-stawianie sobie zbyt wysokich wymagań(„czas skończyć z lenistwem, czas wziąć się do pracy, zrobić porządki, zająć się wyglądem…”
 
O czym każdy z nas powinien pamiętać, aby uniknąć towarzyszącym przesileniu wiosennemu zagrożeniom? Dzisiaj kilka słów, jak sobie z tym radzić.
 
1. Zadbaj o swój sen. Ośmiogodzinny odpoczynek nocny znakomicie regeneruje organizm, a po dobrze przespanej nocy samopoczucie jest zdecydowanie lepsze. Aby dobrze zasypiać, unikaj picia po południu napojów pobudzających np. mocnej herbaty, kawy albo coca-coli. Kolacja powinna być lekka i opierać się na produktach bogatych w tryptofan (aminokwas, który wykazuje działanie uspokajające) takich, jak: biały ser, mleko, mięso z indyka, ryby i banany.
2. Wstawanie. Mrok za oknem nie zachęca do porannego wstawania informując nasz mózg, że jest jeszcze noc i pora snu. Dlatego pozwól swojemu organizmowi obudzić się powoli. Nie zrywaj się rano gwałtownie z łóżka, jak tylko usłyszysz dzwonek budzika. Poleż w łóżku przez kilka minut przeciągając się, co uaktywni mięśnie po nocnym odpoczynku. Następnie wstań i zaświeć wszystkie lampy w pobliżu (ekolodzy mnie zastrzelą;-),by obudzić rozespany organizm i dać mu pozytywną dawkę światła. Chłoń każdy promień słońca – w domu i w pracy w ciągu dnia odsuwaj zasłony i żaluzje, żeby jak najwięcej światła dziennego wpadało do pomieszczeń. Następnie otwórz również okno i wykonaj kilka głębokich, ale powolnych oddechów.W ten sposób dotlenisz się po całonocnym śnie.
3. Pamiętaj, aby zjeść pożywne śniadanie, które dostarcza organizmowi energii do działania. Powinno ono składać się z węglowodanów  czyli ,np. pieczywa, jak również białka w postaci wędliny, jajka i sera. Kanapki najlepiej smakują ze sporą ilość surowych warzyw np. pomidorów, ogórków, sałaty, które są jednocześnie źródłem witamin. Pożywne ą również płatki owsiane, ziarna zbóż, suszone owoce i orzechy. Do śniadania niezbędna jest odrobina masła roślinnego, ponieważ tłuszcz ułatwia przyswajanie witamin z warzyw. Bardzo ważne jest śniadanie, które zimą powinno być szczególnie pożywne, ponieważ dostarcza organizmowi energii nie tylko do działania, ale i do zapewnienia uczucia ciepła wewnętrznego.
4. Odżywianie. Warto pamiętać o mrożonkach, gdyż zachowują one większość niezbędnych dla nas witamin, zwłaszcza wit. C,A,E oraz te z grupy B. W jadłospisie warto też uwzględniać kiełki, które stanowią źródło cennych witamin i składników mineralnych. Można je kupić lub hodować w domu. Samemu możemy też hodować natkę pietruszki i szczypiorek ,odporność poprawiają także jogurty i inne mleczne napoje zawierające żywe kultury. Doskonałym stymulatorem serotoniny jest na przykład czekolada, a do nieco mniej kalorycznych „rozweselaczy” zalicza się szpinak, ser, czy wątróbkę. Warto sięgnąć też po pokarmy zawierające sporą ilość błonnika np. jabłka.
5. Zwróć uwagę na swój ubiór, gdy wychodzisz na dwór. Ubranie powinno być kilkuwarstwowe, ponieważ powietrze znajdujące się pomiędzy poszczególnymi elementami garderoby dodatkowo zabezpiecza przed utratą ciepła. Nie zapominaj o czapce, szaliku i rękawiczkach. Należy pamiętać, że najwięcej ciepła uchodzi przez skórę głowy, toteż jej ochrona jest niezmiernie istotna. A komfort cieplny jest jedną ze składowych dobrego samopoczucia. Warto zwrócić też uwagę na kolorystykę ubioru, i tak np. kolor czerwony –ożywia, dodaje energii, pobudza do działania. Żółty-wzmacnia i ożywia umysł, wpływa pozytywnie na odporność nerwową. Podobnie pomarańczowy. Z kolei kolory niebieski, zielony i fioletowy działają raczej uspokajająco, likwidują napięcia, przywracają równowagę.
6. Jeśli palisz papierosy, to organizm twój jest dodatkowo niedotleniony na skutek działania składników dymu tytoniowego, co pogarsza znacznie samopoczucie i kondycję, dlatego końcówka zimy może być dobrym pretekstem do rzucenia tego nałogu, choć wymaga to silnej motywacji i  wytrwania w postanowieniu. Nagrodą będzie lepsze samopoczucie i kondycja oraz poprawa wyglądu, zauważalne już po kilku tygodniach niepalenia.
7. Na wiosnę nieoceniony jest regularny ruch i ćwiczenia fizyczne, które znakomicie usprawniają i dotleniają organizm. Jednocześnie wydzielane w czasie wysiłku przez mózg endorfiny i serotonina poprawiają nastrój i wprowadzają w stan błogości. Aktywność fizyczną trzeba jednak wprowadzać stopniowo w zależności od własnej wydolności, gdyż nadmierny wysiłek może po prostu zaszkodzić. Każdy trening należy zaczynać od kilkuminutowej rozgrzewki. Dla zdrowia najlepsze są dyscypliny stymulujące układ krążenia ,np. marsz, bieganie, jazda na rowerze i pływanie. Ćwiczyć należy około 20-30 minut i co najmniej 3 razy w tygodniu. Zima nie zachęca do aktywności fizycznej, warto jednak w  czasie przedwiośnia rozruszać swój organizm. Regularny ruch usprawnia nas i dotlenia. Polecam również, „szybki spacer” lub jak kto woli- Nordic Walking. Wsłuchajmy się w przyrodę. Znajdźmy choć jeden dzień na wycieczkę na łono natury, a budząca się do życia przyroda pozytywnie na nas wpłynie!
8. Na dobre samopoczucie ma wpływ również umiejętność radzenia sobie ze stresem. W okresie przesilenia wiosennego warto nieco zwolnić tempo w pracy i w domu rozdzielając sprawy na ważne i nie ważne oraz pilne i nie pilne. Rozluźniająco może działać regularne słuchanie muzyki relaksacyjnej, masaże lub uprawianie technik relaksacyjnych np. joga albo  aromaterapia, którą w warunkach domowych może być wieczorna ciepła kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego lub różanego albo ulubionych ziół.
9. Warto sięgnąć do starych, domowych sposobów wzmacniania odporności i pić herbatę z sokiem malinowym, mleko z miodem, sok z cebuli lub z cytryny albo spożywać czosnek. W aptekach dostępne są gotowe preparaty ziołowe pobudzające układ immunologiczny, a tym samym stymulujące naturalną odporność organizmu. Do najpopularniejszych należy jeżówka (echinacea), ziele pokrzywy, preparaty z żeń-szenia i miłorzębu japońskiego. Dodatkowo można przyjmować mikroelementy (zwłaszcza preparaty magnezu i cynku). Wszystkie one dostępne są bez recepty w każdej aptece. Odczuwając silnie stresy, niepokój czy złe samopoczucie warto zwrócić uwagę na naturalne sposoby, m.in. zioła. Herbatka z melisy skutecznie łagodzi napięcie i niepokoje, a wypita przed snem dodatkowo ułatwia zasypianie. Wprost nieoceniona jest herbatka z owoców dzikiej róży, która zawiera znów bardzo dużo minerałów (potas, magnez, cynk, wapń) oraz witaminy C. Powyższe preparaty pobudzają nasz układ odpornościowy do zwalczania bakterii, wirusów, grzybów oraz innych patogenów chorobotwórczych.
10. Warto sięgnąć po suplementy
Odpowiednio zbalansowana dieta dostarcza zazwyczaj wszystkich potrzebnych składników odżywczych, łącznie z witaminami i minerałami. Cześć ludzi aktywnych zawodowo nie jest jednak w stanie odżywiać się racjonalnie, co może prowadzić u nich na przedwiośniu do niedoborów witaminowych. Dlatego u takich osób warto na przedwiośniu rozważyć suplementację witaminową uzupełniającą codzienną dietę zwłaszcza, że w aptekach dostępna jest szeroka gama preparatów wielowitaminowych.. Farmaceuta jest w stanie doradzić każdemu odpowiedni preparat w zależności od wieku, płci, stanu zdrowia i stopnia wytrenowania. Należy jednak pamiętać, że kuracja witaminowa powinna trwać nie dłużej niż 1-2 miesiące, bo witaminy w nadmiarze mogą zaszkodzić.
11. W miarę możliwości unikaj dużych skupisk ludzi (w autobusach, tramwajach, w hipermarketach), bo tam możesz „złapać” przeziębienie lub grypę.
 
I tak już na koniec, pragnę jeszcze raz zaznaczyć, że nasze aktualne odczucia są skutkiem procesów przestawiania się organizmu z jesienno-zimowego, “uśpionego jak niedźwiedź” na rytm wiosenno-letni „radosnego jak skowronek”. Zmienia się sposób funkcjonowania układu krążenia, tętno, częstość oddychania oraz poziom hormonów, które wpływają na nasz nastrój. Stosując się jednak do powyższych rad można ten “trudny” okres uczynić nieco znośniejszym.
Zatem „Skowronki” cieszmy się nadchodzącą wiosną, wykorzystajmy dłuższe dni na spotkania z przyjaciółmi, relaks i odpoczynek, a z pewnością nasze samopoczucie poprawi się w ciągu najbliższych tygodni i powitamy wiosnę w dobrym nastroju….Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty!

JEDZENIE A UCZENIE SIĘ…

Jedzenie ma znaczenie w procesie nauki i zapamiętywania, wiadomo o tym nie od dziś. To głównie z codziennych posiłków czerpiemy energię do przyswajania nowych informacji. Funkcjonowanie naszych szarych komórek w znacznym stopniu zależy od dostawy różnych substancji pokarmowych, mi. in. fosforu i tłuszczów nienasyconych. Substancje te zwiększają zdolność uczenia się i zapamiętywania. Szczególnie korzystnie działają ryby, głównie łosoś i makrela.

Ostatnie badania wykazały, że słabszą pamięć mają osoby z niedoborem witaminy B1.

Znajduje się ona w drożdżach, nasionach słonecznika, pestkach dyni, płatkach owianych, grochu, fasoli.

Gdy mamy kłopoty z jasnością umysłu i myślenia, być może pijemy za mało mleka. Zawarte w nim białko i witamina  B usprawnia procesy myślowe i  ułatwia koncentrację.

Zalecana dawka to 2 szklanki mleka dziennie.

Od dawna wiadomo również, że brak magnezu w pożywieniu powoduje stany niepokoju, zdenerwowanie, a także zmęczenie i bezsenność. W jednym z badań, osobom odczuwającym chroniczne zmęczenie i brak zainteresowań zaczęto podawać dodatkowe ilości magnezu i już po kilku dniach poczuli się oni lepiej: zniknęło zmęczenie, pojawiła się chęć do życia. Magnez znajdziesz w : kakao, orzechach, soji, fasoli, grochu, razowym pieczywie, warzywach, czekoladzie( szczególnie gorzkiej)

Następnym związkiem jest żelazo. Jego niedobór prowadzi do spadku zdolności rozumowania, upośledza pamięć i zdolność uczenia się. Znajdziecie go w roślinach strączkowych, orzechach, zielonych warzywach, rodzynkach

Proste porady dotyczące diety sprzyjającej nauce:

1. Twoje śniadanie powinno się składać z dużej ilości owoców:
   staraj się jeść codziennie pół banana (potas), pomarańcze lub kiwi (wit. C)

2. Do obiadu koniecznie zjadaj sałatkę z jak największej mieszanki świeżych warzyw.

3. Tłuszcze rybne i roślinne są niezastąpionym źródłem wspomnianego kwasu linolowego (którego brak powoduje utratę pamięci, a nawet apatię i halucynacje).

4. Dostarczaj poprzez ćwiczenia fizyczne lub przynajmniej codzienne spacery tlenu dla mózgu. Dlatego też tak ważne przed i podczas nauki jest głębokie i miarowe oddychanie.

Ćwiczenia fizycznych są korzystne nie tylko dla naszego ciała, ale i dla umysłu – wzbogacają krew w tlen, która oczywiście dociera do mózgu. Aby jeszcze bardziej podkreślić rolę odpowiedniego dotlenienia powiem, że brak tlenu zabija szare komórki, które są jedynymi nie odradzalnymi komórkami organizmu

5. Pij duże ilości wody lub świeżo wyciśniętego soku Woda pozwala zachować równowagę organizmowi w przeciwieństwie do kawy, herbaty i napojów gazowanych. Dobrym wyjściem jest również picie zielonej herbaty z dodatkiem liścia Ginko

Uwaga! Picie kawy przy nauce polepsza pamięć krótkotrwałą, ale działa tylko chwilowo, szybko pobudza  lecz w rzeczywistości pogarsza koncentrację.

6. Jedz ciemne pieczywo, które jest bogatsze w witaminy, składniki mineralne i błonnik niż białe.

7.Unikaj dużych ilości mięsa, zwłaszcza tłustego.

8. W okresie dużego napięcia nerwowego(np. podczas sesji) możesz wspomagać się lecytyną zakupioną w aptece( wzmacnia koncentrację i pamięć).Naturalną  lecytynę znajdziesz m.in. w orzechach, rybach, kalafiorze, kiełkach pszenicy, kapuście.

9.Spożywaj mniej produktów zawierających cukier. Energia, której dostarczają jest krótkotrwała.

Uwaga!

Wykluczamy przekąski, typu chipsy i słodycze. Nie dość, że są bardzo kaloryczne, to mózg przyzwyczaja się do ciągłego jedzenia podczas nauki i potem będziemy odczuwali potrzebę ciągłego jedzenia.

Polecam suszone jabłka pokrojone w krążki (można kupić w sklepie, możesz tez sam pokroić i podgryzać świeże) i marchewkę.

10. Alkohol i nikotyna są wrogiem zdrowia i zaburza funkcjonowanie mózgu! A zdrowie to największa wartość, nie zapominajmy otym.

Audyt informatyczny

Odpowiadasz za infrastrukturę oprogramowania IT w Firmie? Sprawdź, co jeszcze musisz wiedzieć.

Audyt informatyczny czy jak kto woli audyt licencji ma nam dać odpowiedź, czy wszystkie programy w naszej strukturze IT są używane w sposób zgodny z licencjami?  Przy okazji uzyskamy precyzyjne dane dotyczące sprzętu w organizacji oraz wykorzystania poszczególnych aplikacji.

 

Inwentaryzacja sprzętu komputerowego

                             

Pierwszym etapem procesu audytu legalności oprogramowania jest zebranie informacji o komputerach.

Krok pierwszy to – zliczenie i ustalenie rodzaju połączenia z siecią. W ten sposób uzyskamy odpowiedź na pytanie; w jaki sposób przeprowadzić audyt – zdalnie, czy ręcznie?

W wyniku inwentaryzacji sprzętu uzyskamy informacje:

- o ilości komputerów w firmie/instytucji,

- wszelkie informacje dotyczące sprzętu komputerowego takiego jak: dyski twarde, procesory czy pamięć RAM

 

Bardzo ważną informacją, jaką uzyskamy po zliczeniu komputerów będzie, ta mówiąca o posiadanych systemach operacyjny i aplikacjach wymagających licencji.

Krok drugi to – jeżeli korzystamy z oprogramowania automatyzującego inwentaryzację oprogramowania warto sprawdzić czy ilość komputerów, jaką ono wykrywa zgadza się z efektami naszej ręcznej inwentaryzacji.

 

Krok trzeci to – audyt informatyczny

Celem inwentaryzacji oprogramowania jest zebranie informacji o wszystkich programach używanych w strukturze IT, a dalej stworzenie raportu zbiorczego, a także utworzenie tak zwanych metryczek komputerów zawierających informacje o oprogramowaniu zainstalowanym na poszczególnych stanowiskach komputerowych (raport lokalny).

Dobór narzędzi.

Musimy mieć pewność, że inwentaryzacja obejmie całość oprogramowania zainstalowanego w naszej sieci IT, nie wystarczy zatem przejrzeć menu Dodaj/Usuń Programy w systemie Windows. Ta część Panelu Sterowania nie służy do inwentaryzacji oprogramowania, więc nie wszystkie zainstalowane aplikacje są tam ujęte.

W tym miejscu warto przeanalizować ofertą programów wspomagających zarządzanie licencjami. Tu godny polecenia jest program Statlook lub jego wersja podstawowa czyli Uplook. A jeżeli nie chcesz tracić czasu na poszukiwania kompleksowych informacji – napisz maila do profesjonalnego audytora legalności oprogramowania, który to w kilku zdaniach przedstawi najlepsze propozycje programów.

 audyt@comp-net.pl

Obecnie na polskim rynku znaleźć możemy kilka profesjonalnych programów/narzędzi oferujących różnorodną funkcjonalność i zastosowanie w praktyce, zazwyczaj wszystkie te programy łączy wspólna cecha, iż umożliwiają wykonanie szeregu inwentaryzacyjnych czynności, np:

- dokonają pełnej inwentaryzacji oprogramowania zainstalowanego w sieciach lokalnych i rozproszonych oraz na komputerach niepodłączonych do sieci,

- pomogą podczas tworzenia raportu zbiorczego oraz raportów lokalnych (metryczek komputerów),

- po wprowadzeniu informacji do programu o posiadanych licencjach możliwe jest ustalenie wszelkich rozbieżności pomiędzy oprogramowaniem zainstalowanym a posiadanymi licencjami,

- ustalą, jak często poszczególne aplikacje są wykorzystywane na konkretnych stanowiskach – w niektórych przypadkach, jeżeli aplikacja jest wykorzystywana sporadycznie, zainstalowanie jej na współdzielonym komputerze może przynieść spore oszczędności ze względu na mniejszą liczbę potrzebnych licencji.

 

To tylko nieliczne informacje, jakie uzyskamy korzystając z profesjonalnych programów.

Dodatkowe informacje jakich dostarczają tego typu narzędzie to: analiza stanu sprzętu, np. poziom wykorzystania pojemności dysków twardych czy pamięci RAM, co ma wpływ na ogólną wydajność systemu. Programy te mogą być również uzupełnione o moduły statystyczne dając nam szczegółową wiedzę na temat aktywności użytkowników komputerów, czyli naszych pracowników.

 

Jednakże najważniejszą cechą tych narzędzi jest znaczne przyspieszenie całego procesu zarządzania licencjami. Odpowiednio skonfigurowane narzędzie służy do wielokrotnego wykorzystania, ponieważ ma ono za zadanie utrzymanie kontroli nad stanem oprogramowania w firmie również po zakończeniu całego procesu inwentaryzacji czy audytu legalności oprogramowania.

 

W kolejnym artykule postaram się przybliżyć zagadnienie dotyczące „metryczki komputera”.

 

Pozostajemy do dyspozycji.

Dział audytu oprogramowania

audyt@comp-net.pl