Nowoczesna metoda leczenia ubytków i próchnicy

Abrator i jego następne wersje są dziełem i wynalazkiem polskich stomatologów opartym na inteligencji i pomysłach ludzi bezpośrednio związanych z dziedziną, którą reprezentują i uprawiają od wielu lat. Sama metoda abrazji opracowana została w USA w latach czterdziestych ubiegłego wieku,
Dr. Robert Black zauważył, że zamiast wiertła można zastosować materiał wykorzystywany przy piaskowaniu i użył tlenku glinu jako materiału ściernego do obróbki zniszczonych przez próchnice zębów. Niestety jego urządzenie miało jedną podstawową wadę , tlenek glinu w postaci proszku był podawany w sposób ciągły i mało precyzyjny, po kilku latach amerykańscy dentyści wycofali się ze stosowania tej metody ze względu na konieczność ciągłego usuwania nadmiaru proszku w ustach pacjenta oraz zbyt długotrwałego zabiegu. Od kilku lat wracają do użytkowania nowych urządzeń dających o wiele lepszy efekt, bardziej skutecznych ale też nie pozbawionych wad.
Jedną z wad amerykańskich abratorów jest ich wysoka cena, inna to konieczność pracy w trybie ciągłym bez możliwości kontrolowania pola zabiegowego w każdej chwili. Ponadto amerykańskie abratory nawet te najbardziej kosztowne działają w zakresie co najwyżej 8 barów ciśnienia sprężonego powietrza. W internecie na haslo “air abrasion” ukazuje się ponad trzysta stron internetowych.
” Abrator jest bezbolesnym urządzeniem. ”
W większości są to indywidualne strony lekarzy stomatologów z całego swiata wykorzystujących w swojej pracy tego typu urządzenia i polecających swoje praktyki. Niestety w przeważającej większości są to proste piaskarki w cenach od 2-4 tysięcy dolarów, funkcjonujące w przedziale ciśnień od 2,8 bara do 7 barów. Taką maszyną można jedynie znosić naloty, nie utrwalony kamień nazębny, preparować a raczej matowić szkliwo i ewentualnie przygotowywać pole retencyjne dla licówek.
Opracowanie próchnicy średniej i głębokiej jest w ich przypadkach bardzo długotrwałe czego oni na swoich stronach nie kryją, pokazując między innymi na zdjęciach wypreparowane płytkie ubytki pierwszej klasy. Firmy zachodnie takie jak Dornwell czy KAVO lub Radee w ulotkach reklamowych przedstawiają swoje produkty jako urządzenia do abrazji ale zaraz w szczegółowych opisach działania dodają, że są to typowe piaskarki pracujące w trybie ciągłym, na niskich ciśnieniach i jednej granulacji proszku, dodatkowym mankamentem wszystkich wyżej wymienionych firm jest zasilanie w powietrze z unitu, powietrze nie pozbawione wilgoci a przez to powodujące częste awarie i przestoje w pracy.

Zapomnij o bólu u dentysty!

Nasze abratory o klase wyprzedzają amerykańskie i są conajmniej kilkukrotnie tańsze tak w fazie zakupu jak i eksploatacji. Nasz abrator działa impulsowo czyli za małym ładunkiem tlenku glinu, jedynego materiału akceptowalnego przez FDA do użytku w środowisku jamy ustnej , ponieważ nawet w przypadku aspiracji sprayu do dróg oddechowych kuliste drobiny tlenku glinu nie zalegają ani w pęcherzykach płucnych ani w drzewie oskrzelowym przez co związek chemiczny jest fizjologicznie eliminowany z ludzkiego organizmu. Za mikro-ładunkiem tlenku glinu podąża silny strumień powietrza, który po pierwsze oczyszcza i osusza pole operacyjne, po drugie dodatkowo schładza miejsce działania pomimo tego, że sama metoda działania temperatury w polu operacyjnym nie podnosi się.
” Nasze abratory o klase wyprzedzają amerykańskie i są conajmniej kilkukrotnie
tańsze. ”
Przykładowo jeśli abrator oparty na zasadach działania piaskarki na opracowanie jednego ubytku pochłonie około 30-40 gram tlenku glinu i zabieg usunięcia próchnicy potrwa okolo 10 minut to zastosowanie naszego urządzenia zmniejsza zużycie materiału do około 1-2 gramów a czas z 10 minut do 2-3 minut w zależności od rozległości ubytku. Jeszcze jeden przykład: we wrześniu 2001 roku na targach stomatologicznych w Wilnie miałem możność bezpośredniego starcia ze znanym producentem zachodnim, mieliśmy do dyspozycji podobne ubytki w fantomach zębowych, ja zakończyłem preparacje próchnicy po dwóch minutach przy prawie czystym polu operacyjnym, mój adwersarz “wiercil” dalej, po dziesięciu minutach był w połowie drogi a jego warsztat i on sam byli zapyleni ponad miarę. Nasze urządzenia pracują na ciśnieniach w granicach od 5 barów do 12 barów, przy ubytkach w zębach martwych można wykorzystywać maksymalne wartości około 15 barów.
W chwili obecnej ( początek 2003 roku) wykorzystujemy do zabiegów eliminacji próchnicy trzy rodzaje tlenku glinu o różnej granulacji oraz odpowiedniego przekroju końcówki robocze, kątnice lub prostnice. Można także zamówić taką konfiguracje sprzętu jaka będzie najbardziej optymalna w praktyce stomatologicznej.
Przy pracy w odcinku przednim, zęby np. od 11 do 14 polecamy stosować specjalny ssak, który odessa nadmiar pylistego proszku z pola działania, gdy brak ssaka prosimy o założenie przyłbicy a pacjentowi okularów ochronnych i chusty-śliniaka.
Oczywiście nasz ssak zalecamy stosować w pracy w każdym odcinku uzębienia.

Comments are closed.